Zmiany w Specjalnych Strefach ekonomicznych! Dobry sygnał dla inwestycji.

www.sxc.hu

Wreszcie dobry znak w Strefach. Wczoraj dość niespodziewanie znowelizowano 14 rozporządzeń strefowych.

W efekcie każda strefa będzie działała do końca 2026 roku, więc o 6 lat dłużej.

Daje to realną perspektywę dla planowania wykorzystania pomocy publicznej dla nowych inwestycji. W praktyce wracamy do gry jako miejsce lokalizacji nowych inwestycji, zwłaszcza dużych ew. nastawionych na długi okres.Nie jest to jednak jedyna oczekiwana zmiana. Dwanaście z czternastu stref czeka na decyzje o rozszerzeniu w praktyce dla potrzeb konkretnych inwestycji (z reguły kilku dla każdej strefy), a te zmiany (granic) nadal mogą być blokowane na poziomie decyzji Rady Ministrów.

Minister Finansów obstaje przy zaostrzeniu kryteriów włączania gruntów prywatnych. Między innymi zmieniono sposób oceny skutków dla budżetu państwa a wręcz częściowo z niego zrezygnowano.

W praktyce zatem okaże się, czy i w jaki sposób zablokowane od ponad roku inwestycje dostaną zielone światło. (suma potencjalnych nakładów idzie w setki milionów złotych, a nowe miejsca pracy w tysiące). Pierwsze dwie strefy będą testem.

Przedsiębiorcy (inwestorzy) chcą odważnej deklaracji popartej działaniami: tak, rząd chce nowych inwestycji, strefy są dobre. Polska wykorzysta wielką szansę jaką jest udzielanie pomocy publicznej w SSE (także dużym przedsiębiorcą) w zgodzie z prawem UE.

Podejście to tego zagadnienia jest kluczowe. Ministerstwo Finansów wydaje się uznawać pomoc publiczną w strefach za zło, które należy zwalczać. Założenie jest takie, że inwestorzy i tak stworzą miejsca pracy, a obławiają się tylko duzi.

To nieprawda. Był taki okres ale już dawno jest za nami. Teraz jest kryzys i bez wsparcia nie ma inwestycji. Pomoc publiczna jest dokładnie tym czym powinna być. Miejsca pracy są bezcenne, a pomoc w zakresie CIT niemal zawsze jest zrównoważona bezpośrednimi wpływami do budżetu z danej inwestycji. Miejsca pracy utworzone i utrzymane, a także w otoczeniu inwestycji – to jest bezcenne.

O tym jaka jest skala nieporozumienia co do pomocy publicznej świadczy fakt, że Minister Finansów obstaje np. przy ograniczeniu możliwości rozszerzania stref wyłącznie w powiatach w których stopa bezrobocia wynosi ponad 30 procent.

W praktyce czyni to strefy narzędziem potencjalnej pomocy bezrobotnym a nie przedsiębiorcom! To jest odwrócenie idei pomocy publicznej i programu jej udzielania.

Liczba bezrobotnych zarejestrowanych oraz stopa bezrobocia na koniec czerwca 2013 (Stopa bezrobocia do aktywnych zawodowo w %) wskazuje że tylko powiat piski i szydłowiecki przekraczają 30% (dane za GUS: http://www.stat.gov.pl/gus/5840_1487_PLK_HTML.htm). Takie podejście oznacza model tworzenia stref jaki przyjęto w latach dziewięćdziesiątych, bez uwzględnienia dostępu przedsiębiorców do zasobów ludzkich, możliwości ich migracji, dojazdów itd.

Przy okazji warto odnotować pewne polityczne korelacje. Po pierwsze problem stref jest kością niezgody pomiędzy resortami finansów i gospodarki. Wydaje się, że w końcu udało się dotrzeć do Pana Premiera, który zrozumiał skalę problemu i zapowiedział powyższe zmiany w SSE w trakcie kampanii wyborczej w Elblągu niecałe 2 tygodnie temu. Druga korelacja to niemal jednoczesne wprowadzenie zmian w rozporządzeniu dotyczącym cen transferowych oraz zapowiadane zmiany w ustawach podatkowych. Minister Gospodarki wysłał do przedsiębiorców sygnał, że nie będzie ich blokował w zamian za strefy. Oby przedsiębiorcy nie zapłacili podwójnej ceny za ten deal.

Autor: Rafał Olesiński, Partner Zarządzający w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy


Tagi: , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>