Ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych

www.sxc.hu

Ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa wprowadza definicję funkcjonariusza publicznego oraz zasadę „stosownej” do przyczynienia się odpowiedzialności.

Należy oczekiwać, że urzędnicy podpisujący wadliwe akty będą w pierwszej kolejności, po części automatycznie, ale po spełnieniu licznych przesłanek, poniosić odpowiedzialność

Dopiero praktyka odpowie, czy i jak rozłoży się odpowiedzialność na inne osoby biorące udział w procesie wydawania decyzji np. osoby ustalające stan faktyczny w toku kontroli, radców prawnych urzędów.

Należy oczekiwać prób poszukiwania możliwości rozłożenia ciężaru odpowiedzialności, głównie z inicjatywy osób które będą objęte postępowaniem wyjaśniającym prowadzonym przez prokuratora.

Samo postępowanie ustalające krąg odpowiedzialnych jest niezwykle złożone, bowiem prokurator prowadzi postępowanie wyjaśniające na podstawie ustawy o prokuraturze, która w tym zakresie odsyła do postępowania administracyjnego (między innymi zbieranie dowodów, prawa stron), ale w razie wniesienia pozwu o odszkodowanie wobec funkcjonariusza, stosuje się procedurę cywilną.

Ustawa żongluje pojęciami normatywnymi prawa cywilnego i karnego oraz łączy kilka postępowań.

Dla przykładu, kwestia przyczynienia występuje w kodeksie cywilnym (przyczynić się może jedynie poszkodowany) i kodeksie pracy (tutaj może to być także inna osoba), w ustawie występuje w kontekście odpowiedzialności kilku funkcjonariuszy, którzy „dopuścili się działania lub zaniechania, co z kolei jest klasycznym językiem prawa karnego.

Trudno przewidzieć, jak w praktyce prokurator ma określić odpowiedzialność stosownie do przyczynienia i jednocześnie do stopnia winy. W razie braku takiej możliwości ustawa wprowadza dość kontrowersyjny mechanizm odpowiedzialności w częściach równych.

Ustawa wprowadza z jednej strony cały szereg warunków odpowiedzialności, w praktyce niezwykle rzadko występujących, jednak po ich spełnieniu otwiera drogę bardzo złożonego postępowania, gdzie automatyzm miesza się z uznaniowością i mieszanką wielu pojęć różnych dziedzin prawa.

Pełnomocnicy powinni też zwracać uwagę (wnosić i oczekiwać rozstrzygnięć w tym zakresie), że ustawa nakazuje w procedurach cywilnych, podatkowych, w postępowaniu przed sądami administracyjnymi i w sprawach dotyczących ochrony konkurencji i konsumentów orzekanie, czy niewydanie decyzji przez organ miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa, ew. czy niezałatwienie sprawy w terminie miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa, czy działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce bez podstawy prawnej albo z rażącym naruszeniem prawa.

W praktyce to orzeczenie będzie stanowiło zapewne podstawę pozwu odszkodowawczego przeciwko Skarbowi Państwa. Innymi słowy, to co formalnie dotyczy odpowiedzialności funkcjonariuszy, będzie nowym elementem w sprawach przeciwko Skarbowi Państwa.

Może się okazać, że podatnik zadowolony z rozstrzygnięcia WSA w zakresie podatków, będzie skarżył wyrok, jedynie w zakresie orzeczenia o rażącym naruszeniu prawa, którego sąd nie stwierdzi.

Poniżej prezentujemy skan artykułów z Rzeczpospolitej, dotyczących kwestii odpowiedzialności urzędników, opatrzonych moim komentarzem:

Link do artykułu online: http://www.rp.pl/artykul/662940_Urzednicy_bez_kary_.html


Tagi: , , , ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.