Spółka hybrydowa uchroni przedsiębiorcę przed karą?

www.sxc.hu

Zgodnie z art.106 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów Prezes UOKiK może nałożyć karę pieniężną na przedsiębiorcę dopuszczającego się stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów.

Nie istnieje jednak legalna definicja pojęcia „dopuszczenia” się stosowania zakazanej praktyki.

Kto zatem faktycznie odpowie za ewentualne naruszenia w obszarze sklepu internetowego?Prezes UOKiK w swoich decyzjach bada jaki podmiot „prowadzi sklep internetowy”, w ramach którego doszło do naruszenia i jakie treści znajdują się w jego regulaminie, zasadniczo nie koncentrując się specjalnie na ustaleniu adresata decyzji.

Czy istnieje zatem możliwość rozgraniczenia pomiędzy podmiotem, który bezpośrednio prowadzi sklep internetowy i technicznie operuje na platformie, a podmiotem który jest faktycznie „tylko” stroną umów sprzedaży zawieranych w ramach sklepu?

W teorii i coraz częściej w praktyce można wyobrazić sobie konstrukcje, w której część ryzyka związanego z potencjalną możliwością naruszenia zbiorowych interesów konsumentów zostanie przeniesiona na wyspecjalizowany podmiot odpowiedzialny za operowanie na platformie.

Spółka hybrydowa, stworzona głównie dla celów prowadzenia sklepu internetowego byłaby bezpośrednio i regulaminowo odpowiedzialna za prowadzenie komunikacji z klientami Sklepu (przygotowanie bannerów promocyjnych/warunków promocji/regulaminów/komunikacji posprzedażowej itp.) oraz przygotowanie i dostarczenie ram prawnych funkcjonowania sklepu internetowego.

W przypadku takiej (ujawnionej regulaminowo wobec konsumentów) roli spółki hybrydowej trudno jest przyjąć i twierdzić, że to spółka, która jest wyłącznie stroną umowy sprzedaży jest przedsiębiorcą, który dopuścił się stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów na przykład w zakresie nieprawidłowej komunikacji promocyjnej prowadzonej przez spółkę hybrydową.

Oczywiście aby nie narazić się na zarzut ewentualnego obejścia prawa, działalność spółki hybrydowej musiałaby być wiarygodna tj. prowadzona w oparciu o realne zasoby (ludzkie, materiałowe) i know – how oraz w oparciu o inne źródła przychodu niż jedynie współpraca ze spółką główną. Nie wyklucza to oczywiście korzystania przez spółkę hybrydową z usług podwykonawców / zleceniobiorców.

Jakie potencjalne korzyści i ryzyka płyną z takiej konstrukcji? W razie ewentualnego sporu spółka główna może argumentować, że to nie ona, a spółka hybrydowa występuje wobec konsumentów i zawiera z nimi umowy, i to ona ewentualnie dopuściła się zakazanej praktyki.

Póki co, trudno znaleźć wśród decyzji Prezesa UOKiK, taką, która opierałaby się na podobnym stanie faktycznym i konstrukcji prawnej, co z jednej strony nie daje stabilnego oparcia w orzeczeniach, z drugiej natomiast pozostawia szerokie pole do poszukiwania sposobów minimalizacji ryzyka płynącego z często dotkliwych finansowo decyzji UOKiK.

Autorzy:

Grzegorz Wanio, radca prawny, partner w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy, biuro w Warszawie

Magdalena Kaleta, aplikant adwokacki w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy, biuro w Warszawie


Tagi: , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>