Sankcja podwojonej stopy procentowej na ubezpieczenie wypadkowe – niejasna praktyka Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Zakłada Ubezpieczeń Społecznych ma możliwość podwojenia stawki procentowej składki wypadkowej na kolejny rok składkowy za dwukrotne rażące naruszenie przepisów. Nie jest to na szczęście narzędzie bardzo często stosowane przez ZUS, jednak w praktyce zdarza się, że ZUS po nie sięga.

Jeśli jednak ZUS nałoży na przedsiębiorcę taką sankcję to przedsiębiorca ma możliwość obrony swoich praw zasadniczo jedynie w drodze postępowania sądowego, a sankcja może być bardzo dotkliwa ekonomicznie. Przykładowo, dla średniej wielkości przedsiębiorcy z ustaloną stopą procentową 1,8%, zatrudniającego około 50 pracowników, podwojona składka to dodatkowo około 65 000 złotych. Większych pracodawców nałożenie tej sankcji może kosztować dodatkowe kilkaset tysięcy złotych.

Gdzie leży problem? Podstawą do nałożenia podwojonej stawki procentowej składki wypadkowej jest art. 36 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Przepis ten stanowi, że inspektor pracy może wystąpić do jednostki organizacyjnej ZUS właściwej ze względu na siedzibę płatnika składek z wnioskiem o podwyższenie płatnikowi składek, u którego w czasie dwóch kolejnych kontroli stwierdzono rażące naruszenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Idąc dalej, ust. 2 tego artykułu stanowi, że: „decyzję w sprawie podwyższenia stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe, o której mowa w ust. 1, wydaje Zakład”.

Przepis na pierwszy rzut oka wydaje się być prosty, jednak w praktyce są uzasadnione wątpliwości co do tego, w jaki sposób powinien procedować ZUS, który otrzymał wniosek inspektora oraz, jak może bronić się przedsiębiorca.

W szczególności problematyczne jest, czy ZUS powinien zbadać wniosek złożony przez inspektora – np. czy rzeczywiście u przedsiębiorcy były dwie odrębne i przypadające po sobie kontrole warunków bezpieczeństwa i higieny pracy, czy z protokołów kontroli wynika, że inspektor stwierdził naruszenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, a także nie jest jasne czy ZUS powinien badać czy stwierdzone przez inspektora naruszenia miały charakter rażący. Innymi słowy, czy pomimo złożonego wniosku przez inspektora ZUS może nie wydać decyzji.

Zgodnie ze znanym nam podejściem, niestety ZUS zwykle nie prowadzi żadnego postępowania/weryfikacji złożonego przez inspektora wniosku i niejako automatycznie wydaje decyzje (interpretuje przepis art. 36 ustawy jako swoisty nakaz wydania decyzji).  W naszej ocenie takie automatyczne działanie ZUS nie może zostać uznane za prawidłowe.

Wniosek inspektora może nie być zasadny z oczywistych powodów (np. brak dwukrotnego przeprowadzenia kontroli, brak stwierdzenia jakichkolwiek naruszeń). Ograniczona weryfikacja ZUS w takich przypadkach pozwoliłaby zakończyć sprawę bez udziału sądu. Tym bardziej, że w toku postępowania sądowego to nie inspektor, który wystąpił z wnioskiem jest stroną postępowania, lecz ZUS. W konsekwencji może dojść, i w praktyce dochodzi, do kuriozalnych sytuacji, w których ZUS sam nie jest przekonany o właściwości wniosku inspektora o podwyższenia składki, jednak z przyczyn formalnych taki wniosek popiera. Spór więc trwa, a przedsiębiorca ponosi koszty.

Ponadto, decyzja o nałożeniu podwojonej stawki procentowej składki wypadkowej zostaje doręczona przedsiębiorcy często tuż przed rozpoczęciem nowego roku składowego, a nawet w pierwszych dniach tego roku. Przedsiębiorca, może być zatem zaskoczony taką decyzją. Szczególnie, jeśli inspektor w czasie kontroli stwierdził pewne naruszenia przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, ale w protokołach nigdy nie pojawiło się stwierdzenie, że takie naruszenie/naruszenia są w ocenie inspektora rażące.

Niestety, w praktyce najczęściej ocena czy doszło do rażącego naruszenia przepisów dokonywana jest przez inspektora prowadzącego drugą kontrolę, czyli niejako wstecznie. Przepisy regulujące ww. sankcję nie wymagają, aby w protokołach z kontroli PIP wskazane zostało wprost, że dane naruszenie uznane zostaje za rażące. Uważamy, że taka praktyka jest nieprawidłowa, a inspektor powinien w każdym protokole z kontroli, w którym stwierdził rażące naruszenie zamieścić odpowiednią wzmiankę o „rażącym naruszeniu przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy”. Tym bardziej, że takie stanowisko podzielają również niektóre sądy uzasadniając, że protokół z kontroli musi zawierać wszystkie istotne okoliczności, w tym również mające wpływ na możliwość nałożenia na przedsiębiorcę sankcji z art. 36 ustawy, a brak takiego stwierdzenia w protokole jest przeszkodą do nałożenia sankcji. Niestety takie podejście nie wynika przepisów, dlatego w konkretnej sprawie sąd może przyjąć inne stanowisko.

Dlatego też, w naszej ocenie przedsiębiorcy, u których doszło do stwierdzenia naruszeń przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (w szczególności jeśli naruszenia były poważne np. ich skutkiem był ciężki/zbiorowy wypadek przy pracy, lub kilka lekkich wypadków przy pracy, które jednak wynikają wyłącznie z działań lub zaniechań pracodawcy) powinni mieć świadomość możliwości zastosowania przez ZUS sankcji z art. 36 oraz zachować czujność. Jeśli przedsiębiorca otrzymał protokół kontroli, z którego zapisami się nie zgadza, powinien bezwzględnie złożyć zastrzeżenia. Zastrzeżenia mogą w szczególności dążyć do potwierdzenia, że ewentualne uchybienia nie miały charakteru rażącego.  Może nie zmienią one stanowiska inspektora, ale później mogą stanowić istotny dowód w postępowaniu sądowym (potwierdzają, że prezentowane w sporze sądowym stanowisko pracodawcy nie jest jedynie strategią obrony, a wyrazem rzeczywistego kwestionowania działań PIP). Jak zawsze, kluczowe jest szybkie i konsekwentne działanie przedsiębiorcy.

Autorzy:

Lucyna Brayshaw, radca prawny w Kancelarii Olesiński i Wspólnicy, biuro we Wrocławiu.

Joanna Lentka, radca prawny w Kancelarii Olesiński i Wspólnicy, biuro we Wrocławiu.


Tagi: , , , , , ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.