Rejestracja nazwy domeny internetowej nie stanowi reklamy

www.sxc.hu

Rejestracja nazwy domeny nie stanowi reklamy w rozumieniu dyrektywy dotyczącej reklamy wprowadzającej w błąd (dyrektywa 84/450/EWG) i oraz reklamy porównawczej (2006/114/WE).

Za reklamę może być natomiast uznane użycie nazwy domeny lub użycie metatagów w kodzie źródłowym strony internetowej – uznał rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Paolo Mengozzi w swojej opinii z 21 marca 2013 r.

Opinia rzecznika generalnego przedstawiona została w związku z rozstrzygnięciem sporu pomiędzy dwoma belgijskimi spółkami zajmującymi się produkcją i sprzedażą systemów sortujących z technologią laserową – BEST i Visys.

Spór pomiędzy spółkami rozpoczął się na początku 2007 r., gdy współwłaściciel Visys zarejestrował nazwę domeny www.bestlasersorter.com odnosząca się do strony internetowej, której zawartość, podobnie jak strony odpowiadającej nazwie www.lasersorter.com, była taka sama jak zawartość stron wcześniej używanych przez Visys: www.visys.be i www.visysglobal.be.

Rok później spółka BEST złożyła w Urzędzie Znaków Towarowych Beneluksu wniosek o rejestrację znaku słowno-graficznego „BEST”.

Wtedy również okazało się, że Visys używa metatagów (słów zapisanych w kodzie źródłowym swojej strony internetowej) odpowiadających nazwom produktów spółki NV BEST. Spółka BEST wniosła przeciwko Visys powództwo o zaniechanie naruszeń uznając, że rejestracja i użycie nazwy domeny www.bestlasersorter.com, podobnie jak użycie metatagów odpowiadających nazwom produktów tej spółki, stanowiło niezgodne z prawem przywłaszczenie jej znaku towarowego i nazwy handlowej, a ponadto naruszenie przepisów w dziedzinie reklamy wprowadzającej w błąd i reklamy porównawczej.

Belgijski sąd kasacyjny skierował do Trybunału Sprawiedliwości pytanie prejudycjalne o następującej treści: czy pojęcie ‘reklamy’ zawarte w art. 2 dyrektywy 2006/114 należy interpretować w ten sposób, że obejmuje ono rejestrację i używanie nazwy domeny, a także używanie metatagów w metadanych strony internetowej?

Art. 2 ust. 1 dyrektywy 84/450, przyjęty w dosłownym brzmieniu w art. 2 lit. a dyrektywy 2006/114 definiuje reklamę jako „przedstawienie w jakiejkolwiek formie w ramach działalności handlowej, gospodarczej, rzemieślniczej lub wykonywania wolnych zawodów rozpowszechniane w celu wspierania zbytu towarów lub usług (…)”. Obie dyrektywy podają szeroką definicję pojęcia reklamy, która może przybierać najróżniejsze formy. Za szeroką definicją pojęcia „reklama” opowiedział się również rzecznik generalny. Uznał on bowiem, że wolą ustawodawcy było to, aby nie narzucać przyjętych z góry ograniczeń dotyczących zbioru przedstawień objętych definicją „reklamy”. Wykładnia zawężająca groziłaby natomiast pozostawieniem poza regulacją takich form, które są mniej oczywiste, a jednocześnie bardziej zdradliwe dla konsumentów.

W rozważaniach nad postawionym przed Trybunałem pytaniem prejudycjalnym Rzecznik Trybunału Sprawiedliwości dokonał szczegółowej analizy każdego z trzech elementów składających się na pojęcie „reklamy”, a więc: przedstawienie w „jakiejkolwiek formie”, rozpowszechnienie „w ramach działalności handlowej, gospodarczej, rzemieślniczej lub wykonywania wolnych zawodów” oraz szczególny cel w postaci „wspierania zbytu towarów lub usług”.

Po przeprowadzonej analizie prawnej rzecznik doszedł do wniosku, że rejestracja domeny internetowej stanowi jedynie czynność formalną, która sama w sobie nie stanowi rozpowszechniania komunikatu w celu promocyjnych. Co więcej, sama rejestracja nie oznacza jeszcze, że zarejestrowana nazwa rzeczywiście zostanie wykorzystana do utworzenia strony internetowej. Rzecznik generalny uznał zatem, że nie rejestracja domeny internetowej nie może wchodzić w zakres pojęcia reklamy w rozumieniu dyrektyw 84/450 i 2006/114.

W przedmiocie używania domeny internetowej rzecznik uznał, że umieszczenie on-line strony internetowej pod adresem odpowiadającym nazwie domeny stanowi sposób użycia danej nazwy domeny powodujący rozpowszechnianie przedstawienia w rozumieniu dyrektyw 84/450 i 2006/114. Co za tym idzie, jeżeli takie przedstawienie dokonywane byłoby w ramach wykonywania działalności gospodarczej w celu wspierania zbytu towarów lub usług, stanowi ono reklamę. Sama nazwa domeny może mieć charakter promocyjny, jeżeli zawiera elementy zachwalające oferowane towary lub usługi. Przypadek strony www.bestlasersorter.com jest tego najlepszym przykładem.

Odnosząc się do metatagów w kodzie źródłowym strony internetowej rzecznik generalny uznał, że można wskazać nadawcę, czyli podmiot, który wpisuje słowa kluczowe do kodu źródłowego. W oparciu o wykładnię rozszerzającą pojęcia „reklama” można również wskazać odbiorcę, a więc użytkownika Internetu dokonującego wyszukiwania informacji, jaką stanowi metatag słowo kluczowe. Rzecznik generalny stwierdził, że jeżeli metatagi są wpisywane do kodu źródłowego danej strony internetowej w ramach prowadzenia działalności gospodarczej w celu promowania towarów lub usług, działalność taka również może stanowić formę reklamy w rozumieniu dyrektyw 84/450 i 2006/114.

Autor: Magdalena Miernik, prawnik w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy, biuro w Warszawie


Tagi: , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>