Przedawnienie roszczeń o zapłatę na gruncie niemieckiego prawa cywilnego

Niemcy od wielu lat stanowią głównego partnera handlowego dla Polski. Dla polskich i niemieckich przedsiębiorców oznacza to często zderzenie się dwóch różnych porządków prawnych i zarządzanie ryzykiem, jakie wiążę się z nieznajomością obcego prawa, staję się ważnym elementem zdrowych stosunków biznesowych.Dla polskiego przedsiębiorcy, który często eksportuje swoje towary do Niemiec bądź oferuje niemieckim kontrahentom swoje usługi, ważnym terminem powinien być 31 grudzień każdego roku. Zgodnie z przepisami niemieckiego kodeksu cywilnego z dniem 31 grudnia przedawnieniu ulegają roszczenia o zapłatę wynikające z tzw. codziennego obrotu handlowego. Zwyczajny termin przedawnienia wynosi trzy lata – więc podobnie jak w Polsce roszczenia o zapłatę np. ceny za towar ulegają przedawnieniu po upływie lat trzech. Co ciekawe, bieg terminu rozpoczyna się z końcem roku, w którym takie roszczenie powstało. Czyli koniec roku jest początkiem i zarazem końcem terminu przedawnienia, co pozwala z kolei na efektywne monitorowanie należności i ich przedawnienia w firmie.

W takim razie, co należy zrobić, jeśli nie chcemy dopuścić do przedawnienia roszczenia o zapłatę?

W rozumieniu przepisów niemieckiego prawa cywilnego bieg terminu może zostać zawieszony na skutek określonych działań wierzyciela. Do działań takich należy np. wniesienie pozwu. Do kalendarza przedsiębiorcy, który utrzymuje stosunki handlowe z kontrahentami w Niemczech,  należałoby więc na stałe wpisać 31 grudnia każdego roku jako termin przedawnienia roszczeń.

Autor: Magdalena Pakosińska, German Desk Olesiński & Wspólnicy


Tagi: , , , ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.