Prawo w służbie wynalazcom – nowe możliwości dla start-upów technologicznych

Dynamiczni przedsiębiorcy aktywnie rozwijający najnowocześniejsze technologie mogą korzystać z licznych form wsparcia – czy to ze środków publicznych, czy to z pomocy tzw. „aniołów biznesu”. Pomimo możliwości pozyskania nieraz wielomilionowego finansowania, przedsiębiorcy, zarówno już funkcjonujący jak i dopiero planujący rozpoczęcie działalności, boją się ujawniania swoich pomysłów, często koniecznego dla uzyskania kapitału. Oczywiście standardem przy prowadzeniu negocjacji z potencjalnym inwestorem jest przygotowanie dedykowanej umowy o zachowaniu poufności (NDA). Jest to niezbędne minimum, które jednak zwykle nie zapewnia ochrony na poziomie chociażby zbliżonym do wynikającej z uzyskania patentu.

Co do zasady, możliwość uzyskania ochrony patentowej dotyczy jedynie wynalazków, które „nie są częścią stanu techniki”. Przez stan techniki rozumie się wszystko to, co przed datą pierwszeństwa uzyskania patentu, zostało udostępnione do wiadomości powszechnej. Niestety, możliwe do osiągnięcia zyski z przemysłowego wdrożenia wynalazków niejednokrotnie motywują potencjalnych inwestorów do nieuprawnionego wykorzystywania osiągnięć młodych naukowców, bez porozumienia z nimi. W praktyce zdarzają się również sytuacje, w których przykładowo niezadowolony pracownik, który dokonał przełomowego odkrycia w ramach wykonywania swoich zadań, decyduje się na ujawnienie wynalazku tylko po to, by pracodawca nie mógł skorzystać z ochrony patentowej.

Strach przed przejęciem przez konkurentów oraz globalnych potentatów dorobku intelektualnego nieraz dusi w zalążku potencjał innowacyjnych przedsiębiorstw. Obawy takie nie są nieuzasadnione – praktyka zna liczne przypadki wykorzystywania potencjału innowacyjnych start-upów przez silniejszych partnerów, inwestorów czy kontrahentów.

Część z problemów trapiących innowatorów została zaadresowanych wraz z wejściem w życie 1 grudnia 2015 r. nowelizacji (ustawa z 24 lipca 2015 r. o zmianie ustawy Prawo własności przemysłowej oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2015 r. poz. 1266) – o której wspominamy po raz kolejny w serii wpisów dotyczących wyjątkowo dynamicznych w tym roku zmian prawa własności przemysłowej, tj:

- http://blog.e-prawnik.pl/nowe-prawo-wlasnosci-przemyslowej-jeszcze-w-tym-roku.html

-_http://blog.e-prawnik.pl/pazdziernik-miesiacem-finalizowania-zmian-w-prawie-autorskim-i-modelu-rejestracji-znakow-towarowych.html

- http://blog.e-prawnik.pl/podwojna-ochrona-bez-ryzyka-o-nowelizacji-prawa-wlasnosci-przemyslowej.html

Omawiana dziś zmiana dotyczy wynalazków. Dzięki wejściu w życie opisywanej nowelizacji, wprowadzona została (funkcjonująca wcześniej dla wzorów przemysłowych) tak zwana „ulga w nowości” dla rejestrowanych patentów.

Obecnie innowacyjni przedsiębiorcy uzyskali ochronę przed nieuczciwymi działaniami potencjalnych inwestorów czy nielojalnych pracowników. Do regulującego kwestię nowości art. 25 prawa własności przemysłowej wprowadzono nowy przepis, zgodnie z którym dopuszczona została możliwość udzielenia patentu na wynalazek, ”jeżeli jego ujawnienie nastąpiło nie wcześniej niż sześć miesięcy przed dniem dokonania zgłoszenia wynalazku i było spowodowane oczywistym nadużyciem w stosunku do zgłaszającego lub jego poprzednika prawnego”.

Powyższa zmiana pozwala – inaczej niż dotychczas – na uzyskanie ochrony pomimo bycia ofiarą nadużyć takich jak wyżej wspomniane nieuprawnione ujawnienie wynalazku czy próba jego przejęcia przez potencjalnego inwestora. Czy oznacza to że innowacyjni przedsiębiorcy mogą spać spokojnie?

Od wejścia w życie nowelizacji, innowatorzy zyskują nowy oręż w walce z nadużyciami, jednak w dalszym ciągu powinni zachować środki ostrożności. Sześciomiesięczna „ulga w nowości” to stosunkowo krótki okres. Prowadząc prace badawcze warto zatem być w każdej chwili przygotowanym do rejestracji patentów – co może być czasochłonnym i kosztownym procesem, jeżeli od samego początku prac nie było rzetelnie zaplanowane. Mimo zmian w przepisach nadal pamiętać należy też o odpowiedniej, formalnej (NDA) i praktycznej ochronie swoich pomysłów.

Autor: Andrzej Boboli, aplikant radcowski w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy, biuro w Warszawie


Tagi: , , , , , , , , , ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.