Platforma ODR uruchomiona, a rozwiązanie sporu z polskim przedsiębiorcą wciąż niemożliwe

Zgodnie z zapowiedziami, 15 lutego 2016 r. rozpoczęła działanie platforma ODR (Online Dispute Resolution), która stanowi źródło informacji na temat form pozasądowego rozstrzygania sporów mogących powstać pomiędzy przedsiębiorcami i konsumentami w związku z umowami sprzedaży i odpłatnymi umowami o świadczenie usług zawieranymi przez Internet oraz ma służyć pozasądowemu rozstrzyganiu takich sporów. O platformie wcześniej pisaliśmy już na blogu.

Kto może korzystać z platformy?

Formalnie skorzystać z platformy mogą konsumenci i przedsiębiorcy mający miejsce zamieszkania lub siedzibę na terenie Unii Europejskiej. Jednak niektóre państwa (w tym Polska) do tej pory nie dokonały implementacji dyrektywy w sprawie ADR, nakazującej stworzenie systemu podmiotów zajmujących się na ich terenie rozstrzyganiem sporów, w tym z wykorzystaniem platformy ODR. W związku z tym, dostęp do oferowanej przez platformę procedury dla konsumentów zawierających umowy ze sprzedawcami mającymi siedzibę w Polsce jest mocno ograniczony – aktualnie strona nie udostępnia możliwości skierowania sprawy do organu z Polski.

Choć termin implementacji dyrektywy w sprawie ADR w sporach konsumenckich z dnia 21 maja 2013 r. (ADR – Alternative Dispute Resolution) upłynął dnia 9 lipca 2015 r., w Polsce prace nad ustawą o pozasądowym rozstrzyganiu sporów konsumenckich zatrzymały się na etapie projektu założeń, przyjętego przez Radę Ministrów w dniu 31 marca 2015 r. Zgodnie z ich treścią, jednym z ważniejszych efektów implementacji będzie utworzenie rejestru podmiotów ADR, który prowadzić będzie Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Brak jest jednak na ten moment oficjalnych informacji na temat planowanego ponownego podjęcia prac ustawodawczych nad projektem.

Oznacza to, że obecnie konsument (polski i unijny) nie będzie mógł skorzystać z platformy ODR w celu rozwiązania sporu ze sprzedawcami z Polski (oraz z innych krajów, które nie zdążyły z nowymi przepisami tj. w szczególności Chorwacji, Estonii, Hiszpanii, Litwy, Luksemburga, Malty, Niemiec, Rumunii, Słowenii, Łotwy). Z drugiej jednak strony platforma może się przydać polskim konsumentom, którzy coraz częściej robią zakupy online za granicą, do rozwiązania sporu z zagranicznym sklepem, w którego kraju działa odpowiedni organ.

Jak działa platforma?

Platforma umożliwia przeprowadzenie czteroetapowej procedury rozstrzygnięcia sporu przez niezależny podmiot trzeci. Pierwszym etapem jest złożenie skargi, polegające na wypełnieniu dostępnego w ramach platformy formularza, który następnie jest przesyłany do drugiej strony. Kolejnym krokiem jest wspólne wybranie przez konsumenta i sprzedawcę organu, któremu chcą poddać spór do rozstrzygnięcia, na co strony mają 30 dni. W przypadku, gdy strony nie dojdą w tej kwestii do porozumienia, skarga nie zostanie rozpatrzona.

Po przesłaniu skargi do organu ma on 3 tygodnie na podjęcie decyzji, czy spór mieści się w zakresie rozpatrywanych przez niego spraw, a następnie 90 dni na rozstrzygnięcie sporu. Procedurę zamyka poinformowanie stron o wyniku postępowania.

Jak wynika z dyrektywy, państwa członkowskie implementując ją mają obowiązek zapewnić, aby strony postępowania, czyli zarówno konsument jak i przedsiębiorca, miały możliwość wycofania się z procedury na jej dowolnym etapie. Należy jednak pamiętać, że dyrektywa daje państwom uprawnienie do zobowiązania niektórych kategorii przedsiębiorców do uczestniczenia w rozstrzyganiu sporów w ramach ODR. Jeżeli polski ustawodawca skorzysta z tej możliwości, może się okazać, że uprawnienie przedsiębiorcy do wycofania się z postępowania będzie ograniczone. Niezależnie jednak od samych uregulowań prawnych, brak praktycznej chęci i zgody przedsiębiorców na przeprowadzenie sporów z wykorzystaniem platformy na pewno zostanie odpowiednio ocenione przez samych konsumentów.

W ramach platformy prowadzona jest także lista podmiotów zajmujących się prowadzeniem postępowań w danym państwie członkowskim, wraz z ich charakterystyką. Z opisu każdego podmiotu możemy uzyskać informacje o zakresie spraw, którymi zajmuje się dany organ (np. sporami wynikającymi z umów dotyczących sprzedaży samochodów, energetyki, ubezpieczeń), o pobieranych opłatach, długości postępowania, podstawach uprawniających dany podmiot do odmowy podjęcia się rozstrzygnięcia sporu, jak również o tym, czy wynik przeprowadzonego przez ten podmiot postępowania jest wiążący dla stron.

Przy wyborze podmiotu rozstrzygającego spór należy więc zapoznać się z wszelkimi podanymi na stronie informacjami, nie zapominając, że choć samo skorzystanie z platformy jest bezpłatne, to organy mogą naliczać zróżnicowane opłaty za przeprowadzenie postępowania. Oprócz tego, pomimo iż strona oferuje usługę narzędzia tłumaczeniowego, z którego możemy skorzystać w kontaktach z podmiotem rozstrzygającym spór, warto zwrócić uwagę na język, w którym prowadzone jest postępowanie. Niektóre podmioty oprócz języka ojczystego oferują również prowadzenie postępowania np. po angielsku, co może znacznie ułatwić kontakt w sytuacji, gdy postępowanie dotyczyć będzie przedsiębiorcy mającego siedzibę za granicą i rozstrzygać go będzie właściwy dla niego podmiot zagraniczny. Ponadto, niektóre podmioty informują o stawianym wymaganiu, by przed poddaniem im sporu do rozstrzygnięcia dokonać próby porozumienia się ze sprzedawcą, czego zaniechanie może być podstawą do odmowy przyjęcia przez dany podmiot sporu do rozpatrzenia.

Oprócz listy podmiotów rozstrzygających spory, w ramach platformy znaleźć możemy dane punktów kontaktowych, z założenia funkcjonujących w każdym państwie członkowskim, udzielających informacji dotyczących platformy i samego postępowania. W Polsce punkt kontaktowy nie został jednak do tej pory utworzony, lecz zgodnie z treścią projektu założeń do ustawy, ma on powstać przy Prezesie UOKiK.

I co dalej?

Na ten moment trudno ocenić, jak w praktyce realizowane będą zamierzenia twórców platformy, mającej doprowadzić do znacznego uproszczenia i skrócenia postępowań konsumenckich. Wiele zależy tu od samych zainteresowanych, w tym przede wszystkim od tego, czy Komisji i państwom członkowskim uda się przekonać konsumentów i przedsiębiorców do zalet korzystania z tej metody rozstrzygania sporów.

Autorzy:

Magdalena Kaleta-Maniak, aplikant adwokacki w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy, biuro w Warszawie

Dominika Leszczyńska, aplikant radcowski w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy, biuro w Warszawie


Tagi: , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>