Palenie drożeje – nawet 500 zł za papierosa

www.sxc.hu

Dzisiaj – czyli 15 listopada 2010 r. – wchodzą w życie szumnie zapowiadane zmiany dotyczące palenia wyrobów tytoniowych. W myśl hasła, że „Ideałem jest Europa wolna od dymu tytoniowego” (autorstwa unijnego komisarza do spraw zdrowia), zapalenie papierosa może nas kosztować do 500 zł grzywny. Warto zatem krótko przypomnieć, co się zmieni w życiu palących i niepalących.

Na przekór głosom usiłującym wykazać, że ustawa to kolejny bubel prawny, ja bym jednak nie wyolbrzymiał – sztucznego moim zdaniem – problemu. Zmiany wejdą w życie, a życie będzie się toczyć dalej. Wydaje się tylko, że sama filozofia zmian, polegająca na tym, że to Państwo oduczy zagubionych obywateli palić tytoń, może budzić mieszane uczucia – tym bardziej, że wprowadza je w życie ugrupowanie określające się mianem liberalnym.

Oczywiście będzie problem ze stosowaniem niektórych przepisów ustawy, na przykład:

- od dzisiaj nie można palić na przystankach komunikacji publicznej (tak jakby palenie na przystankach komunikacji prywatnej było zdrowsze…) – a co jeśli przystanek ma formę nie zabudowanej wiaty (wtedy wszystko w miarę jasne), ale słupa z rozkładem jazdy?

- nie można też palić w „innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego” – ten przepis może w praktyce budzić jeszcze większe wątpliwości.

Oczywiście pojawia się pytanie, czy zatem w sytuacjach wątpliwych stróże prawa będą do bólu bezwzględni czy – mówiąc kolokwialnie – odpuszczą nam. Z drugiej strony czy problem nie jest właśnie zbyt wyolbrzymiony? Nie wyobrażam sobie, żeby teraz energia policji została skierowana na wyłapywanie palaczy, którzy nie nadążyli za zmianami w prawie (miejmy nadzieję).

Znowelizowana ustawa antynikotynowa wprowadza zakaz palenia także m. in. na terenach uczelni, zakładów pracy, w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych, w środkach pasażerskiego transportu publicznego oraz w obiektach służących obsłudze podróżnych oraz w ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do zabaw dzieci.

Wiele osób zastanawia się też, jak się zmieni sytuacja lokali „gastronomiczno-rozrywkowych”. Otóż – jak wspomniałem powyżej – zakaz tam będzie jak najbardziej obowiązywać, z tym że:

1. właściciel (zarządzający) lokalem z co najmniej dwoma pomieszczeniami przeznaczonymi do konsumpcji, może wyłączyć spod zakazu zamknięte pomieszczenie wyposażone w wentylację zapewniającą, aby dym tytoniowy nie przenikał do innych pomieszczeń (tam gdzie są dwie sale faktycznie może to być stosowane),

2. właściciel (zarządzający) lokalem będzie mógł wydzielić w nim palarnię (ze względów technicznych może to być trudne do wykonania, więc palenia w takich miejscach może nie być w ogóle).

Warto pamiętać, że w przypadku właścicieli lokali nie wystarczy pilnować, żeby zakaz był przestrzegany. Trzeba też umieścić informację o zakazie – brak wypełnienia tego obowiązku może nas kosztować do 2.000 zł grzywny. Co ciekawe, taka informacja musi się znaleźć również w środkach transportu objętych zakazem (tu też grozi grzywna).

W noweli wprowadzono także zmiany w zakresie reklamy wyrobów tytoniowych. Zabrania się m. in. rozpowszechniania komunikatów, wizerunków marek wyrobów tytoniowych lub symboli z nimi związanych” i promocji, tzn. publicznego rozdawania, organizowania degustacji.

Czas pokaże, jak zmiany zostaną przyjęte i jak będzie w praktyce stosowana ustawa. Przykład innych krajów pokazuje jednak, że nie należy spodziewać się szczególnych napięć społecznych na tym tle. Po prostu umrzemy zdrowsi.

Pełny tekst nowelizacji można znaleźć pod tym linkiem: http://monitorpolski.gov.pl/D2010081052901.pdf


Tagi: ,

Komentarze do artykułu Palenie drożeje – nawet 500 zł za papierosa :

  1. Przeżyłem to w Wielkiej Brytanii. Moja fajka okazuje się problemem ogólnoeuropejskim… Czytam i czytam jak to strasznie „śmierdzę” (co za pieszczota dla mego ego), jak morduję swym dymem co żywe naokoło…
    A’propos mordowania – poguglałem i co znalazłem:
    Badania nad „biernym paleniem” zostały przeprowadzone przez prof. Jamesa Enstroma z Uniwersytetu Kalifornijskiego oraz prof.Geoffreya Kabata ze Stanowego Uniwersytetu Nowego Jorku.Wyniki zaprezentował na swoich łamach „British Medical Journal” nr 326/2003. Przez trzydzieści kilka lat badano grupę 35 tys. mieszkańców Kalifornii i nie stwierdzono zależności przyczynowo-skutkowej pomiędzy „biernym paleniem” a śmiertelnością związaną z używaniem tytoniu, aczkolwiek „niewielkiego efektu nie można wykluczyć”.
    Tuta link:
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/issues/118445/
    To jedyne merytoryczne źródło (a nie „jak powszechnie wiadomo”),jakie odnalazłem.

  2. Czy w miejscach publicznych będzie można korzystać z e-papierosa, czy to też jest zabronione ?

  3. Mam pytanie dotyczące tzw. ogródków piwnych i palenia wyrobów tytoniowych w ich obrębie. Podejrzewam, że ich funkcjonowanie jest oparte na różnych zasadach, związanych bezpośrednio z miejscem, w którym są postawione. Z jednej strony wyróżnić można lokale, do których należy przestrzeń znajdująca się na otwartym powietrzu i właśnie tam są one ulokowane. W praktyce, przy obecnym zakazie palenia, palacze mogą wyjść na zewnątrz i oddać się nałogowi, ale jak się sprawa odnosi do owego zakazu w momencie, kiedy ogródek piwny jest właśnie w tym miejscu? Z drugiej strony duża liczba lokali dzierżawi miejsca na ogródki piwne, chociażby na miejskich rynkach, na których palenie papierosów nie jest zakazane. Osoby będące gośćmi lokalu nie są w żaden sposób chronione przed dymem tytoniowym, ani od strony ich palących gości, ani od przechodniów. Moje pytanie dotyczy również kwestii, czy w ogóle opisany zakaz odnosi się w jakikolwiek sposób do przestrzeni otwartej, funkcjonującej pod odpowiedzialnością danego lokalu w postaci „ogródków piwnych”.

    • nie jestem prawnikiem ale jak dla mnie jeżeli tak ogródek nie będzie spełniał przesłanek bycia lokalem w którym nie można palić no to chyba można:) ale Tobie chyba bardziej chodzi właśnie o zakazanie też w ogródkach palenia papierosów – ciężko tego bronić – przecież to tzw. świeże powietrze:)

    • Ustawodawca mówi jedynie o zakazie palenia „w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych”. Wydaje się, że gdyby chciał objąć zakazem również ogródki piwne, użyłby innego sformułowania (np. „na terenie”, jak uczynił to w stosunku do zakazu palenia na uczelniach czy w szpitalach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>