Ministerstwo Finansów: optymalizacja podatkowa? Owszem, ale nie za darmo.

Od 1 lipca 2011 r. zapowiadane są zmiany w opłatach za wydawanie indywidualnych interpretacji podatkowych (obecnie wynosi 40 zł dla wszystkich podatników). Czy od lipca zatem opłaty zmaleją? Niestety wygląda na to, że nie. Co więcej, możliwe, że będą to nawet kwoty rzędu 1.000 złotych od wniosku, a obowiązkiem tym zostanie objęta większa ilość podatników niż pierwotnie planowano. Rząd szuka oszczędności, co jeszcze można zrozumieć, ale argumentacja dla wprowadzanych zmian (obecnie prace są na etapie projektu) jest co najmniej kuriozalna.

Tytułem wstępu – zgodnie Ordynacją podatkową interpretacja indywidualna przepisów prawa podatkowego wydawana jest przez Ministra Finansów i zawiera ocenę stanowiska wnioskodawcy w danym stanie faktycznym. Powinna być wydana nie później niż w terminie 3 miesięcy od dnia otrzymania wniosku. Czyli przed podjęciem działań zwracamy się do Ministra z zapytaniem, czy dane rozwiązanie jest zgodnie z prawem.

Co ważne, co do zasady zastosowanie się przez podatnika do interpretacji wydanej w jego sprawie nie może mu zaszkodzić. Sensem wydania takiej interpretacji jest bowiem zapewnienie podatnikowi ochrony w sytuacji niepewności co do interpretacji przepisów prawa podatkowego w przedstawionej przez niego sytuacji.

A że przepisy prawa podatkowego nie tylko często budzą wiele wątpliwości, ale również trzeba je wziąć przez pryzmat praktyki (bynajmniej nie spójnej) poszczególnych organów podatkowych, wystąpienie o interpretację przez podatnika z pewnością stanowi dochowanie przez niego należytej staranności oraz świadczy o dobrej woli (bo przecież podmiot występujący z zapytaniem nie ma raczej zamiaru unikania obowiązku podatkowego, a jedynie oczekuje potwierdzenia, czy przedstawiona przez niego wykładnia przepisów jest prawidłowa).

Tymczasem Ministerstwo Finansów uznało, że instytucja indywidualnych interpretacji podatkowych jest przez niektórych podatników nadużywana oraz że jest traktowana jak darmowa instytucja doradcza specjalizująca się w optymalizacji podatkowej. Zdaniem Ministerstwa tego typu zjawiska mają również miejsce w sytuacji, gdy podmiot korzysta z usług profesjonalnego pełnomocnika.

Otóż Ministerstwo uważa, że instytucja interpretacji indywidualnych nie została stworzona dla celów oceny potencjalnych działań podatników przez organ podatkowy, pod kątem zoptymalizowania obciążeń podatkowych.

To ciekawe.

Pierwszą wątpliwość budzi, czy faktycznie wydanie interpretacji powinno być wyceniane przez organy administracji publicznej w oparciu o stawkę rynkową doradcy podatkowego.

Obecnie wzrost opłat ma dotyczyć wszystkich podmiotów (choć planowane jest też wprowadzenie zwolnienia dla małych i mikroprzedsiębiorców). Czy jest jednak uzasadnione różnicowanie podatników na tych biedniejszych i bogatszych, tym ostatnim podwyższając opłaty aż o 2500%? I czy rzeczywiście należałoby łatać dziurę budżetową zwiększeniem opłat za – bez wątpienia – bardzo ważną instytucję prawa podatkowego?

Druga sprawa – Ministerstwo zdaje się traktować optymalizację podatkową co najmniej jak nagięcie prawa, do którego Państwo (przyjazne?) nie będzie przykładać ręki. No, przynajmniej nie za darmo…

Tajemnicą poliszynela jest bowiem, że chodzi tutaj głównie o załatanie dziury budżetowej.

Co prawda jest to dopiero projekt, który nie trafił jeszcze pod obrady Sejmu. Poddano go pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów. Już samo jednak uzasadnienie zmian jest niepokojące.

Hasło Przyjaznego Państwa chyba zostało poddane deregulacji.

Mateusz Wilczyński, manager, adwokat w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy

Jacek Stachowicz, aplikant radcowski w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy


Tagi: , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>