Mały trójpak – jakie konsekwencje?

www.sxc.hu

Dzisiaj wchodzi w życie Ustawa o zmianie ustawy prawo energetyczne i niektórych innych ustaw z dnia 26 lipca 2013 r., czyli tzw. mały trójpak, który wprowadza m.in. kilka istotnych zmian dla przemysłu energochłonnego.

Jest to zatem dobry moment, aby spojrzeć na model rynku energii w Polsce i potencjalne kierunki jego rozwoju.Dla przypomnienia: mały trójpak między innymi wprowadza w art. 9a nową kategorię podmiotu (przedsiębiorcy energochłonnego) zobowiązanego do uzyskania i przedstawienia do umorzenia świadectwa pochodzenia albo uiszczenia opłaty zastępczej. Z uzasadnienia ww. nowelizacji wynika, że celem wprowadzonego rozwiązania jest obniżenie kosztów systemu wsparcia dla odnawialnych źródeł energii oraz kogeneracji dla podmiotów, dla których zakup energii jest wyjątkowo czułą pozycją kosztową.

Nie wnikając w szczegóły nowych zasad uczestnictwa odbiorcy przemysłowego w systemie wsparcia należy zwrócić uwagę, że podmioty z obszaru szeroko rozumianej  energochłonnej gospodarki w Polsce (nie ograniczając się tutaj tylko do podmiotów objętych nowa regulacją) wciąż skupiają się jedynie na działaniach mających na celu obniżenie kosztów zakupu energii elektrycznej.

Z kolei możliwości, jakie daje wytwarzanie energii dla potrzeb własnych, są bardzo ostrożnie rozważane a czasem nawet nie są w ogóle dostrzegane. Powodem takiej sytuacji jest z pewnością brak świadomości lub wiedzy zarządzających podmiotami gospodarczymi – w większości przypadków nie jest to bowiem z pewnością ich core-business, tym bardziej że w czasach ciągle jeszcze spowolnionej gospodarki trudno przekonać zarząd czy radę nadzorczą do niepopularnego (często nieco abstrakcyjnego) tematu inwestycji w rozwiązania np. kogeneracyjne. Ponadto medialna otoczka wokół tematów OZE i kogeneracji daje dość ponure poczucie, że takie inwestycje są w Polsce nieopłacalne.

Tymczasem dobrze przygotowany projekt, skrojony na potrzeby konkretnego przedsiębiorcy, obroni się, ponieważ może w perspektywie dać wymierne efekty finansowe poprzez unikanie kosztów zakupu energii – i to nie tylko kosztów przesyłu energii, ale też wszelkich marż, które są oczywiście nakładane na towar, jakim jest energia. Korzystanie z finansowania zewnętrznego – pamiętajmy, że takie inwestycje mogą być wspierane poprzez różnego rodzaju instrumenty – korzystnie wpływa na opłacalność inwestycji. Projekt taki wymaga jednak dobrego przygotowania, które rozpoczyna się już na etapie doboru partnerów – niezmiernie ważne jest bowiem już na tym etapie podjęcie kluczowych dla inwestycji decyzji i uniknięcie typowych pułapek.

Wiedza o obszarze prawnym, w którym taki inwestor zaczyna się poruszać, w dużej mierze decyduje o tym, czy projekt się powiedzie i przy jakich kosztach. Chodzi tutaj bowiem zarówno sprawne poruszanie się w oparciu o regulacje Prawa energetycznego, prawa i obowiązki podmiotu wytwarzającego energię (koncesje, systemy wsparcia, rynki energii), jak i obszary prawa cywilnego (służebność przesyłu, umowy z dostawcami, umowy z odbiorcami) oraz podatkowego.

Sporo się mówi o tym, że jednym z podstawowych problemów rynku energetycznego w Polsce jest niepewne otoczenie prawne (co zresztą jest prawdą). Niewątpliwie jednak już aktualne regulacje dają możliwości zoptymalizowania kosztów energii po stronie przedsiębiorcy, pytanie tylko w jaki sposób skorzystamy z dostępnych narzędzi prawnych.

Autorzy:

Magdalena Pakosińska – Associate w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy (Zespół Prawa Energetycznego)

Mateusz Wilczyński – Adwokat, Manager w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy (Zespół Prawa Energetycznego)


Tagi: , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>