Konsekwencje odbioru końcowego „bez zastrzeżeń” – czy bezusterkowy odbiór zamyka drogę do dochodzenia roszczeń od wykonawcy?

www.sxc.hu

W praktyce umów o dzieło i umów o roboty budowlane często dochodzi do sytuacji, gdy zamawiający i wykonawca podpisują bezusterkowy protokół odbioru końcowego, a przedmiot umowy w rzeczywistości ma wady lub usterki.

Czy w takiej sytuacji zamawiający ma już zamkniętą drogę do dochodzenia ich naprawy lub usunięcia? Jakie inne konsekwencje wynikają z treści protokołu odbioru końcowego i jakie znaczenie praktyczne ma brak zastrzeżeń w takim protokole?

Na wstępie należy zaznaczyć, że zamawiający zasadniczo ma obowiązek odebrania od wykonawcy przedmiotu umowy (dotyczy to zarówno umów o dzieło, jak i umów o roboty budowlane).
Jeżeli wykonawca przedstawi zamawiającemu do odbioru dzieło, które spełnia wymogi umowy, tj. nadaje się do wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem, zamawiający nie może odmówić odbioru rzeczy, w przeciwnym razie pozostaje w zwłoce i ponosi wszelkie negatywne tego konsekwencje (np. odsetki od należnego wynagrodzenia).

Obowiązek odbioru nie dotyczy jednak wyłącznie rzeczy wykonanych prawidłowo. Jeżeli rzecz ma wady, które jednak nie przesądzają o braku możliwości jej użytkowania zgodnie z celem i przeznaczeniem przewidzianym w umowie, wówczas zamawiający również nie może uchylić się od obowiązku odebrania rzeczy.

Oznacza to, że odmowa odbioru może nastąpić wyłącznie, gdy rzecz nie została wykonana lub została wykonana w sposób tak wadliwy, że nie można mówić o realizacji umowy.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 15.03.2012 r. (I CSK 287/11): „jeżeli wady dzieła w chwili jego oddawania zamawiającemu przez wykonawcę są na tyle istotne, że dyskwalifikują to dzieło ze względu na jego przeznaczenie, określone poprzez umowę z zamawiającym, to nie można mówić ani o wydaniu (oddaniu) dzieła, ani o obowiązku jego odebrania, a zatem nie powstaje także z tą chwilą obowiązek zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia, jak też nie rozpoczyna biegu termin przedawnienia roszczeń z tytułu tej umowy” – umowę uważa się zatem za wciąż niewykonaną, a zamawiającemu mogą przysługiwać dodatkowe roszczenia, np. o zapłatę kar umownych, o ile zostały zastrzeżone w umowie.

W praktyce, należy zatem uważać na rozróżnienie pomiędzy „nieprawidłowym wykonaniem”, a „niewykonaniem” przedmiotu umowy – w pierwszej sytuacji zamawiający ma obowiązek odebrania rzeczy od wykonawcy, w drugiej – może odbioru odmówić.

Co zatem w sytuacji, gdy przedmiot umowy ma wady, które jednak nie dyskwalifikują jego odbioru? Czy zamawiający bezwzględnie musi odebrać rzecz i samodzielnie usuwać wady i usterki ponosząc ryzyko za niekompetentnego kontrahenta?

Sytuacja jest prosta, gdy wady lub usterki są widoczne już na etapie dokonywania odbioru przedmiotu umowy. Najlepszym rozwiązaniem jest wtedy sporządzenie protokołu odbioru końcowego z zastrzeżeniami wskazującymi wszystkie wykryte wady i usterki, które wykonawca powinien usunąć (postępowanie takie jest uznawane w doktrynie za wskazane – tak. sp. sąd apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 09.07.2013 r., V ACa 332/13) oraz jednoczesnym wyznaczeniem terminu ich usunięcia.

Odbierając przedmiot umowy z zastrzeżeniami, zamawiający wykonuje swój ustawowy obowiązek, zachowując jednocześnie prawo do żądania usunięcia wad i usterek na zasadzie nieprawidłowego wykonania umowy.

Przeprowadzenie odbioru końcowego stanowi nie tylko potwierdzenie wykonania i jakości przedmiotu umowy. Dokonanie odbioru umożliwia również wykonawcy żądanie zapłaty wynagrodzenia, a dla zamawiającego oznacza rozpoczęcie biegu terminów przedawnienia dla roszczeń z rękojmi i ewentualnie gwarancji.

W praktyce często zdarza się jednak, że na podstawie postanowień umowy, zapłaty wynagrodzenia można żądać wyłącznie po sporządzeniu bezusterkowego protokołu odbioru końcowego.

Skuteczność takiego zastrzeżenia budzi jednak wątpliwości – jak wskazał Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 24.02.2012 r., V ACa 198/12: „w świetle art. 647 KC odbiór robót należy do obowiązków inwestora i nie może być uzależniony od braku wad bądź usterek tych robót. Powołany przepis stanowi bowiem o odbiorze robót, a nie o „bezusterkowym” odbiorze robót. (…) Wskazując na konieczność odbioru „bezusterkowego” skarżący statuuje przesłankę, której w zapisie ustawowym nie ustanowiono.”. Oznacza to, że konieczność zapłaty wynagrodzenia może zachodzić nawet wówczas, gdy wbrew zapisom umownym protokół odbioru końcowego zawiera zastrzeżenia co do jakości przedmiotu umowy.

Inaczej wygląda sytuacja zamawiającego, gdy w momencie odbioru końcowego wady lub usterki nie zostały ujawnione lub zamawiający ich nie zauważył (np. z uwagi na ograniczoną możliwość techniczną weryfikacji każdego elementu przedmiotu umowy) i podpisał bezusterkowy protokół odbioru końcowego. Czy protokół taki zamyka drogę do późniejszych roszczeń wobec wykonawcy?

Po pierwsze, należy zwrócić uwagę na uprawnienia i obowiązki wynikające z gwarancji lub rękojmi – protokół, nawet bezusterkowy, odbioru końcowego nie powinien wpływać na zasadność tych roszczeń, gdyż byłoby to sprzeczne z istotą i celem gwarancji lub rękojmi (z pewnymi wyjątkami w zakresie rękojmi, o czym poniżej).

W kontekście rękojmi, co prawda zasadniczo nie ma znaczenia, czy zamawiający o istnieniu wady wiedzieć powinien gdyby np. wykazał należytą staranność i właściwie rzecz zbadał lub sprawdził. Nie ma również znaczenia fakt, że wada była wadą jawną.

W przypadku jednak relacji pomiędzy podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą istnieją bardziej rygorystyczne wymagania (zawiadomienie o wadzie powinno nastąpić niezwłocznie po jej wykryciu, a dodatkowo zamawiającego może obciążać obowiązek zbadania rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju – zawsze należy jednak brać pod uwagę przedmiot umowy i jego charakterystykę). Zatem niedochowanie aktów staranności może skutkować w praktyce obrotu profesjonalnego utrudnieniem, a nawet wyłączeniem odpowiedzialności wykonawcy z tytułu rękojmi. Tym bardziej wymagane jest zachowanie ostrożności i wskazywanie wszelkich uchybień przy odbiorach.

Łatwiejsza sprawa dot. roszczeń z tytułu gwarancji. Jak wskazuje ugruntowane stanowisko doktryny: „Z uwagi na udzieloną gwarancję, kwestia odbioru i ewentualnej oceny przez zamawiającego stanu wykonania zleconych robót nie ma żadnego znaczenia. Przy gwarancji odpowiedzialność wykonawcy (dzieła) robót zachodzi bowiem bez względu na jakiekolwiek akty staranności ze strony zamawiającego, w tym szczególnie sprawdzenie jakości wykonania” (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi – I Wydział Cywilny z dnia 27 września 2013 r. I ACa 820/13).

W przypadku braku gwarancji należy jednak pamiętać, że bezusterkowy protokół odbioru końcowego stanowi swego rodzaju „deklarację, że dzieło zostało ukończone i spełnia umówione wymagania” (wyrok sądu apelacyjnego w Łodzi z 27.12. 2012 r., I ACa 945/12), wobec czego dochodzenie innych roszczeń niż gwarancyjne może być utrudnione lub nawet niemożliwe.

Jeżeli zatem wykonawca nie udzielił nam gwarancji na wykonane dzieło, a roszczenia z rękojmi już wygasły (następuje to z upływem roku od dnia wydania dzieła albo trzech lat w przypadku budynków) zamawiający może mieć ograniczone możliwości skutecznego dochodzenia roszczeń z tytułu wadliwego wykonania umowy.

Zależy to jednak zawsze od stanu faktycznego, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Łodzi w powoływanym już wyżej wyroku (I ACa 820/13), opierając się na zeznaniach świadka, że do protokołu standardowo wpisywano zwrot „bez zastrzeżeń”, a zatem nie powinno to dyskwalifikować automatycznie możliwości dochodzenia roszczeń przez zamawiającego (w stanie faktycznym sąd dysponował jednak opinią biegłego, potwierdzającą istnienie wad i usterek).

Podsumowując:

1)    zamawiający ma obowiązek dokonania odbioru dzieła (robót budowlanych), nawet jeśli dzieło posiada wady;
2)    możliwość odmowy odbioru przysługuje wyłącznie, gdy dzieło ma wady dyskwalifikujące jego użyteczność, tj. nie nadaje się ono do użytku zgodnie z umową i przeznaczeniem;
3)    sporządzenie bezusterkowego protokołu odbioru końcowego nie wyklucza dalszych roszczeń inwestora wobec wykonawcy w przypadku ujawnienia się wad i usterek przedmiotu umowy, gdyż co do zasady roszczenia z rękojmi i gwarancji są niezależne od aktów staranności zamawiającego (inaczej w przypadku rękojmi dot. stosunków pomiędzy profesjonalnymi uczestnikami obrotu);
4)    jeżeli wykonawca nie udzielił gwarancji, a roszczenia z rękojmi już wygasły, dochodzenie usunięcia usterek lub wad może być utrudnione – protokół bez zastrzeżeń może być uznany za swoistą deklarację jakości przedmiotu umowy;
5)    z uwagi na wątpliwą skuteczność zastrzeżenia umownego uzależniającego zapłatę wynagrodzenia od bezusterkowego odbioru oraz obowiązek zamawiającego dokonania odbioru, każdorazowo warto rozważyć zasadność dokonania odbioru „bez zastrzeżeń”.

Autorzy:

Natalia Komarzańska, prawnik, konsultant w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy, biuro we Wrocławiu
Łukasz Rak, radca prawny, starszy konsultant w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy, biuro we Wrocławiu


Tagi: , , , , , ,

Komentarze do artykułu Konsekwencje odbioru końcowego „bez zastrzeżeń” – czy bezusterkowy odbiór zamyka drogę do dochodzenia roszczeń od wykonawcy? :

  1. Komentarz autorów:

    Zgodnie z art. 558 Kodeksu cywilnego (który stosuje się także odpowiednio do umowy o roboty budowlane) strony mogą dowolnie modyfikować odpowiedzialność z tytułu rękojmi, w tym mogą też wydłużyć termin na skorzystanie z uprawnień jakie daje rękojmia (np. wyrok SN z dnia 5 sierpnia 2005 r., sygn. akt: II CK 28/05).

    Nie widzimy więc przeszkód, aby strony umowy ustaliły, że termin na skorzystanie z rękojmi jest wydłużony np. o czas usunięcia wad budynku (również innych rzeczy stanowiących przedmiot umowy) stwierdzonych podczas ich odbioru. Niezależnie strony mogą od razu ustalić inny, dłuższy termin niż ustawowe 5 lat od dokonania odbioru.

    Co jednak ważne – dla uniknięcie ewentualnych wątpliwości i nieporozumień wszelkie postanowienia modyfikujące rękojmie powinny się znaleźć już w umowie o roboty budowlane.