Hosting a filtrowanie treści – w kontekście wyroku TSEU SABAM vs. NETLOG (C 360/10)


www.sxc.hu

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał kolejny wyrok w zakresie obowiązków podmiotów świadczących usługi hostingu – tym razem usług portalu społecznościowego.

Trybunał stwierdził, że „operator sieci społecznościowej online nie może zostać zobowiązany do wprowadzenia ogólnego systemu filtrowania obejmującego wszystkich jego użytkowników w celu zapobieżenia bezprawnemu używaniu utworów muzycznych i audiowizualnych.

Taki obowiązek naruszałby zakaz nakładania na usługodawcę ogólnego obowiązku nadzoru oraz wymóg zapewnienia odpowiedniej równowagi pomiędzy, z jednej strony, ochroną prawa autorskiego a, z drugiej strony, wolnością prowadzenia działalności gospodarczej, prawem do ochrony danych osobowych oraz wolnością otrzymywania i przekazywania informacji”.

Powyższe tezy wynikają z niedawnego wyroku Trybunał Sprawiedliwości UE C-360/10 wydanego w trybie prejudycjalnym wskutek pytania sądu belgijskiego, który musiał rozsądzić spór pomiędzy organizacją SABAM skupiająca dysponentów praw autorskich, a spółką Netlog NV świadczącą usługi drogą elektroniczną.

Brak obowiązku filtrowania treści?

Przypomnijmy, że w przypadku usług hostingu chodzi o szczególną kategorię pośredników w dostarczaniu informacji czy też treści online (ISP – intermediary service provider), których działalność polega na pośredniczeniu przy przekazywaniu tych informacji czy treści dostarczanych przez użytkowników i na ich żądanie.

Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w dyrektywie 2000/31 (tzw. dyrektywa o handlu elektronicznym) świadczący usługi hostingu nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane treści, jeśli nie wie o och bezprawnym charakterze.

Ww. dyrektywa zakazuje też państwom członkowskim nakładania na usługodawców świadczących ww. usługi ogólnego obowiązku nadzorowania informacji, które przekazują lub przechowują, lub ogólnego obowiązku aktywnego poszukiwania faktów i okoliczności wskazujących na bezprawną działalność.

Nie oznacza to oczywiście, że „hostingodawca” w ogóle nie ponosi odpowiedzialności – w razie pozyskania wiedzy o bezprawnym charakterze przechowywanych treści (w polskiej ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną mowa jest o wiarygodnej wiadomości i urzędowym zawiadomieniu) powinien podjąć niezwłocznie odpowiednie działania w celu usunięcia lub uniemożliwienia dostępu do takich treści. Jeżeli tego nie uczyni może ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą.

Wydaje się że wspólnotowa linia orzecznicza jest już ugruntowana, najnowszy wyrok TSUE potwierdza bowiem dotychczasowe orzecznictwo wspólnotowe w zakresie obowiązków podmiotów świadczących usługi hostingu, w tym tezy postawione w niedawnym wyroku w sprawie SABAM vs. Scarlet Extended SA (C-70/10)

Dodatkowo wydaje się, że najnowsze orzecznictwo TSUE rozstrzyga wreszcie kwestię tego czy wobec takiego podmiotu można wymagać filtrowania treści umieszczanych przez użytkowników w celu zapobiegania przyszłym naruszeniom.

Trybunał potwierdza, że tego typu wymogi zobowiązywałyby usługodawcę będącego pośrednikiem, takiego jak ISP, do prowadzenia aktywnego nadzoru nad wszystkimi danymi każdego z jego klientów celem zapobieżenia wszelkim przyszłym naruszeniom praw jest niezgodne z powyższymi przepisami dyrektyw.

SABAM vs. NETLOG (C‑360/10)

Wracając do ostatniego orzeczenia TSUE, wydane ono zostało w ramach poniższego stanu faktycznego. W tezach wyroku czytamy:

-        „Netlog obsługuje platformę sieci społecznościowej online. Na platformie tej każda zarejestrowana osoba otrzymuje do dyspozycji swój osobisty obszar zwany „profilem”, który użytkownik ten może sam wypełnić i który jest dostępny na całym świecie.

-        Zasadnicze zadanie tej platformy, z której codziennie korzystają dziesiątki milionów osób, polega na tworzeniu wirtualnych wspólnot, w ramach których osoby te mogą się komunikować i w ten sposób zawierać przyjaźnie. Na swoich profilach użytkownicy mogą w szczególności prowadzić dziennik, wskazywać, jakie są ich rozrywki i upodobania, pokazywać przyjaciół, umieszczać zdjęcia osobiste lub fragmenty filmów wideo.

-        Zdaniem SABAM obsługiwana przez Netlog sieć społecznościową umożliwia wszystkim użytkownikom korzystanie za pośrednictwem swojego profilu z utworów muzycznych i audiowizualnych z repertuaru SABAM poprzez udostępnianie tych utworów publiczności w taki sposób, że inni użytkownicy wspomnianej sieci mogą mieć do nich dostęp, przy czym następuje to bez zgody SABAM, zaś Netlog nie uiszcza za to żadnej opłaty.

-        SABAM wniosła o wezwanie Netlog do stawienia się przed prezesem belgijskiego Sądu Pierwszej Instancji w ramach postępowania o zaprzestanie na podstawie krajowej ustawy o prawie autorskim żądając w szczególności nakazania Netlog, by natychmiast zaprzestała jakiegokolwiek bezprawnego udostępniania utworów muzycznych lub audiowizualnych z repertuaru SABAM pod groźbą grzywny w wysokości 1000 EUR za każdy dzień zwłoki.

-        W tym względzie Netlog podniosła, że uwzględnienie żądania SABAM sprowadzałoby się do nałożenia na nią ogólnego obowiązku nadzoru (…)” czego zakazują przepisy belgijskie transponujące do prawa krajowego art. 15 ust. 1 dyrektywy 2000/31 (tj. analogiczny przepis art. 15 polskiej ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną).

-        „Ponadto Netlog uznała, że uwzględnienie takiego żądania mogłoby doprowadzić do nakazania jej wprowadzenia, w stosunku do wszystkich jej klientów in abstracto i w celach zapobiegawczych, na jej koszt i bez ograniczenia w czasie, systemu filtrowania zdecydowanej większości informacji przechowywanych na jej serwerach w celu wykrycia plików elektronicznych zawierających utwory muzyczne, filmowe lub audiowizualne, do których SABAM rości sobie prawa, i następnie zablokowania wymiany tych plików.”

Przy ocenie niniejszej sprawy Trybunał potwierdził przede wszystkim, że operator platformy sieci społecznościowej online, taki jak Netlog, przechowuje na swoich serwerach informacje dostarczone przez użytkowników tej platformy dotyczące ich profili i że jest tym samym podmiotem świadczącym usługi hostingu (w rozumieniu art. 14 dyrektywy 2000/31 o handlu elektronicznym – art. 14 polskiej ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną).

Przypomnijmy: w stosunku do takiego podmiotu zgodnie z przepisami ww. dyrektywy nie można nałożyć obowiązku prowadzenia ogólnego nadzoru nad informacjami, które przechowuje (sprawa Scarlet Extended C-70/10).

W tezach wyroku czytamy: „Tego typu zakaz obejmuje w szczególności przepisy krajowe, które zobowiązywałyby usługodawcę będącego pośrednikiem, takiego jak podmiot świadczący usługi hostingu, do prowadzenia aktywnego nadzoru nad wszystkimi danymi każdego z jego klientów celem zapobieżenia wszelkim przyszłym naruszeniom praw własności intelektualnej. Poza tym omawiany obowiązek ogólnego nadzoru byłby nie do pogodzenia z art. 3 dyrektywy 2004/48 [w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej], który stanowi, że objęte tą dyrektywą środki muszą być słuszne i proporcjonalne, a także nie mogą być nadmiernie kosztowne”

Trybunał wskazuje, że ochrona prawa własności intelektualnej, która została przewidziana jako jedno z podstawowych praw przewidzianych w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej nie jest prawem nienaruszalnym. Ochrona  własności intelektualnej powinna zostać wyważona względem innych praw podstawowych.

Tymczasem, zdaniem Trybunału nakaz ustanowienia spornego systemu filtrowania oznacza nadzorowanie, w interesie tych podmiotów praw autorskich, wszystkich lub zdecydowanej większości informacji przechowywanych u danego podmiotu świadczącego usługi hostingu, przy czym nadzór taki jest ponadto nieograniczony w czasie, obejmuje wszelkie przyszłe naruszenia i zakłada konieczność ochrony utworów nie tylko istniejących, ale również utworów, które w chwili wdrożenia omawianego systemu jeszcze nie powstały.

W niniejszej sprawie Trybunału potwierdził, że nakaz taki mógłby stanowić naruszenie wolności prowadzenia działalności gospodarczej, ponieważ zobowiązywałby go do wprowadzenia złożonego, kosztownego i trwałego systemu informatycznego na jego własny koszt, co byłoby sprzeczne z przesłankami przewidzianymi w ww. dyrektywie w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej.

Podsumowanie

Orzeczenie w sprawie SABAM vs. Netlog wskazuje, że nie można nakazać podmiotowi świadczącemu usługi hostingu wprowadzenia systemu filtrowania zdolnego do zidentyfikowania plików elektronicznych zawierających utwory muzyczne, filmowe lub audiowizualne, co do których inny podmiot rości sobie prawa własności intelektualnej, w celu zablokowania naruszającego prawo autorskie udostępniania publiczności wspomnianych utworów.

Jest to dobre orzeczenie, dające wskazówkę jak należy określać zakres praw i obowiązków podmiotów świadczących usługi online – reasumując: odpowiedzialność hostingodawców tak, ale w ściśle określonych ramach.

Autor: Filip Mroczkowski – aplikant radcowski w Kancelarii Olesiński & Wspólnicy


Tagi: , , , , , , , , ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.