Cypr, Luksemburg, czyli podatki pod prąd

www.sxc.hu

Prasa donosi o planach zmian w umowie u unikaniu podwójnego opodatkowania z Cyprem.

Nieprzypadkowo dzieje się to tuż po zmianach w ustawach podatkowych, które weszły w życie (uchwalone w niebywałym tempie) z początkiem roku.

Zmiany w ustawie o PIT i CIT to w praktyce lista wielkich i małych dziur w systemie podatkowym, dzięki którym możliwe było (częściowo jeszcze jest) dokonywanie optymalizacji podatkowych w podatkach dochodowych.

Skala tych optymalizacji, tj. ich powszechność i wielkość oszczędności podatkowych jest olbrzymia. Ministerstwo Finansów należy docenić za stosunkowo sprawną, choć znacznie spóźnioną reakcję w zakresie podatków w Polsce.

Stawka 19% CIT nie wystarczy już jednak, aby zatrzymać dochody w Polsce, zwłaszcza wobec likwidacji metod prostej optymalizacji. Naturalne dążenie podatników do oszczędności jest elementem konkurencji. Zdarza się, że oszczędność na strukturze podatkowej np. rzędu 10% jest większa niż marża na sprzedawanych towarach. Poza tym ilość gotowych i bezpiecznych produktów optymalizacyjnych oferowanych przez doradców jest tak duża, że załatanie dziur „lokalnie” tylko zwiększyło ciśnienie na transfer dochodu za granicę, głównie na Cypr (aktualnie najbardziej modny).

Stąd zapewne panika Ministerstwa…

Nie zapominajmy jednak, że obok Cypru cały czas widoczny jest może „nieco droższy” ale bardzo atrakcyjny podatkowo Luksemburg. Zmienia się polityka podatkowa Szwajcarii i Holandii, które dobrze rozumieją jak łatwo zarobić na transferze zysków. Poza tym kraje te mają tradycje… Innymi słowy MF uszczelnia Cypr, a nie widzi jak obok powstają nowe dziury.

Co do zmiany umowy z Cyprem, to trzeba pamiętać – zajmie to lata (kalendarzowe i podatkowe). Taka jest procedura i praktyka zmian umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Dodatkowo negocjacje nie będą łatwe. Informacje prasowe (co ciekawe nic nie ma na stronie MF) to na tym etapie zabieg czysto medialny – wywoływanie obaw kolejnych coraz liczniejszych podatników planujących strukturę z udziałem spółek czy funduszy na Cyprze.

Jestem jak wielu przedsiębiorców patriotą podatkowym. Chciałbym, aby podatki zostawały u nas w kraju. Cieszyłem się z obniżenia do 19% CIT, rozwoju specjalnych stref ekonomicznych, prezentując inwestorom modele optymalizacji podatkowych ściągających inwestycje i miejsca pracy do Polski.

Obniżenie CIT i PIT to strzały w dziesiątkę, statystycznie dochody budżetowe wzrosły, a Polska była atrakcyjna podatkowo. To jednak nie trwa wiecznie, skoro można bez trudu zaoszczędzić, oddając innemu krajowi mniej za (legalny) transfer dochodu na podstawie obowiązującego prawa, w tym umów międzynarodowych!

Jako kraj przegrywamy więc konkurencję podatkową na własne życzenie. Nie potrafię zrozumieć skazanej na porażkę polityki Ministra Finansów, która w efekcie sprzyja zjawisku, któremu miałaby prawdopodobnie zapobiegać. Toczy się pomiędzy krajami walka o przejęcie lub zatrzymanie podatków dochodowych, zaplanowana na wiele lat, skutkująca transferem zysku i ograniczeniem inwestycji. Czy to tak trudno zauważyć, zrozumieć i podjąć rękawicę? Dlaczego idziemy pod prąd?


Tagi: , , , , , , ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.