Cena towaru w serwisie aukcyjnym a błąd

Sprzedawca, który na aukcji w opcji „kup teraz” zaoferował towar w cenie dużo niższej niż faktycznie chciał osiągnąć, po zawarciu umowy nie może się wycofać, tłumacząc się błędem. Tak wynika z wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie (sygn. I ACa 295/10).

Proste?

Jest i drugi wyrok – Sąd w Tucholi w bardzo podobnej sprawie – nie tylko nie uznał powództwa wygrywającego aukcję ale co wiecęj…sprawa zakończyła się wyrokiem skazującym!

Sprawa I

Zgodnie z informacjami prasowymi Michał Z., działając na rzecz firmy ojca, umieścił na portalu internetowym w opcji „kup teraz” ofertę sprzedaży dwóch maszyn. Zamiast ceny 74 tys. zł za sztukę wpisał wartość 7,4 tys. zł. Zakup maszyny w tej cenie zaoferowała Alicja W. na dowód czego z serwisu aukcyjnego otrzymała e-mail potwierdzający zawarcie transakcji.

Sprzedawca podejmował próby rozwiązania umowę, uzasadniając to błędem w podaniu ceny. Kupująca odmówiła i skierowała sprawę do sądu. Sąd Okręgowy w Radomiu oddalił jej roszczenie. Ustalił, że między stronami doszło do zawarcia umowy sprzedaży, ale pozwani skutecznie uchylili się od skutków swego oświadczenia, bo złożone ono zostało pod wpływem błędu. Zdaniem sądu oczywiste jest, że wartość maszyny podano błędnie i nie odpowiada ona cenie realnej.

Inaczej sprawę ocenił Sąd Apelacyjny w Lublinie. Wskazał, że jeśli oświadczenie woli zostało złożone drugiej osobie, uchylenie się od niego dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został przez tę osobę wywołany, chociażby nie z jej winy, lub wiedziała ona o błędzie (na przykład z treści rokowań) albo błąd mogła z łatwością zauważyć. Zdaniem sądu żadna z tych przesłanek nie wystąpiła. Oferta z ceną 7,4 zł została zamieszczona na portalu przez sprzedającego a kupująca jedynie z niej skorzystała. Nie można przyjmować, że musiała zdawać sobie sprawę z tego, iż cena maszyny jest błędna, i że miała możliwość zorientowania się w faktycznej cenie.

Zdaniem sądu apelacyjnego sąd I instancji przeoczył, że maszynę wystawiono na aukcji wyłącznie z opcją „kup teraz”, w ramach której sprzedający wystawia towar po stałej, z góry określonej, cenie. W takiej aukcji zawarcie umowy między sprzedającym a kupującym następuje z chwilą potwierdzenia przez kupującego skorzystania z tej opcji, o czym sprzedający jest automatycznie zawiadamiany. Sprzedający, decydując się na taki rodzaj sprzedaży, jest związany treścią regulaminu i nie może po złożeniu oferty przez kupującego zmieniać warunków transakcji.

Sąd apelacyjny podniósł, że kupno towarów w serwisie aukcyjnym polega na poszukiwaniu okazji (np. sprzęt tanio wysprzedają bankrutujące firmy) i nie można od kupującego wymagać, aby przypuszczał, że cena podana została błędnie, i czynił rozeznanie, ile taki towar powinien kosztować. Kupujący działa w zaufaniu do sprzedawcy, który, wystawiając towar na aukcji, zna zasady takiej sprzedaży i obowiązujący regulamin. Sąd pokreślił, że pozwani nie byli debiutantami na portalu aukcyjnym, ponieważ sprzedali tam kilka takich maszyn.

Sąd apelacyjny, odsyłając sprawę do ponownego rozpoznania, polecił sądowi okręgowemu zbadać zasadność odszkodowania w postaci utraconej korzyści i ewentualnie określić jego wysokość. Sąd ma także wyjaśnić, dlaczego kupująca nie zapłaciła ceny maszyny.

Sprawa II

Pan Janusz z Otwocka zalogował się na portalu Allegro. Szukał ciągnika do zwiezienia drewna ze swojego lasu. Znalazł, jak wtedy myślał, genialną ofertę: ciągnik za 32 złote. Po kliknięciu opcji „Kup teraz” stał się szczęśliwy posiadaczem ciągnika po bardzo okazyjnej cenie.

Sprzedający nie zamierzał wydać panu Januszowi ciągnika, bo twierdził, że kwota 32 złotych w opcji „kup teraz” została błędnie wpisana.

Jak można się domyślać – sprawa trafia do sądu, nie tylko cywilnego ale i karnego. Obie sprawy Pan Janusz przegrał.

Sędzia uzasadniająca orzeczenie w sprawie karnej podniosła jako najważniejszą kwestię to, że nastąpiło tzw. wyzyskanie błędu – wyrok: 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres 3 lat, jak również 50 dniówek grzywny i koszty postępowania sądowego.

Niestety nie mamy dostępu do dalszych uzasadnień obu wyroków. Ale jest prawdopodobnie pierwsze takie orzeczenie w Polsce (sprawa karna).

W ciągu ostatnich kilku lat do sądów trafiło co najmniej kilkanaście podobnych spraw. Wyroki, jakie zapadały, różnią się od siebie. Nakazywano zarówno wydawanie towarów sprzedanych w omyłkowej cenie lub zapłatę kupującemu odszkodowania, jak i przychylano się do tłumaczeń sprzedających, że się pomylili, i anulowano umowę. Tak więc sporo zależy od okoliczności konkretnej sprawy.


Tagi: , , , , , , , ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.