Bezskuteczność egzekucji z majątku spółki

www.sxc.hu

Ostatnio pisaliśmy o tym, jak Skarb Państwa (zresztą inni wierzyciele też) może dobrać się do prywatnego majątku członka zarządu spółki z o.o. oraz w jakich przypadkach można się od takiej odpowiedzialności uwolnić.

Z reguły wskazuje się tutaj sytuacje określone w art. 299 k.s.h. (patrz: blog.e-prawnik.pl/kiedy-czlonek-zarzadu-nie-odpowie-za-zobowiazania-spolki.html), jako pozwalające uwolnić się od odpowiedzialności.

Ale żeby w ogóle mówić o uwalnianiu się od odpowiedzialności musi zostać wykazana jedna okoliczność: bezskuteczność egzekucji z majątku spółki (przynajmniej teoretycznie, bo organom ta kwestia nierzadko „umyka”). A sprawa nie jest oczywista.

Żeby była jasność: chcąc uwolnić się od odpowiedzialności, wykazując jedną z przesłanek określonych w art. 299 k.s.h., to my musimy się postarać i wykazać zaistnienie ww. przesłanek.

A co z bezskutecznością egzekucji? Jeśli Skarb Państwa chce nas pozwać na ww. podstawie, to niestety (dla Skarbu Państwa), ale to po stronie fiskusa jest piłeczka, żeby wykazać takową bezskuteczność. Tyle oczywiście teoria, bo organy, czy to ZUS wydając decyzję na zasadzie kopiuj + wklej, czy też Sądy, które – jak się wydaje – czasami zbyt pospiesznie zakładają, że egzekucja z majątku spółki była bezskuteczna).

Bezskuteczność egzekucji powinna być rozumiana jako niemożność uzyskania zaspokojenia z całego majątku spółki (a nie tylko z pewnych jej składników).

Co ważne, jeśli spółka w dalszym ciągu dysponuje nadającymi się do egzekucji prawami majątkowymi, bezskuteczność egzekucji jest oceniana pod kątem zachowania wierzyciela, tj. czy wyczerpał on wszelkie przysługujące mu środki, aby zaspokoić się z majątku spółki (Wyrok SN z dnia 10 kwietnia 2008 roku, IV CSK  15/08).

Będzie tak w sytuacji, gdy czynności egzekucyjne przeciwko spółce prowadzone były przez wierzyciela nieudolnie, a spółka w dalszym ciągu dysponuje majątkiem umożliwiającym zaspokojenie wierzyciela. Wbrew pozorom tak może się czasami zdarzyć, wówczas łatwo podważyć zasadność ścigania członka zarządu i jego majątku prywatnego.

Co więcej, przedstawienie postanowienia komornika o bezskuteczności egzekucji przez wierzyciela NIE pozbawia członków zarządu możliwości wykazywania, że w rzeczywistości egzekucja skierowana została tylko do niektórych składników majątku spółki i nie objęła innych składników jej majątku, z których mogłaby okazać się skuteczna (Wyroki Sądu Najwyższego: z 26.06.2003 r., V CKN 416/01, OSNC 2004/7-8/129, z 20.10.2005 r., II CK 152/05). A takie pisemko może niejednego przerazić i spowodować, że ten wątek sprawy sobie już odpuszczamy – niesłusznie.

UWAGA: Z drugiej strony Sąd Najwyższy kilka razy stanął na stanowisku, że wykazanie przez wierzyciela przesłanki bezskuteczności niekoniecznie równa się uzyskaniu postanowienia komornika o bezskuteczności egzekucji. Wystarczające może okazać się np. przedłożenie sprawozdania finansowego spółki, z którego wynika, że jej majątek nie wystarcza na pokrycie dochodzonej wierzytelności (Wyrok SN z 26 sierpnia 2009 roku, I CSK 34/09, wyrok SN z 7 lipca 2007 roku,  V CK 19/05).

Ponadto decydujące znaczenie dla oceny zasadności powództwa przeciwko członkowi zarządu ma stan majątkowy spółki istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (czyli jeżeli przypadkiem od rozpoczęcia postępowania do wydania rozstrzygnięcia sytuacja spółki zmieniła się wystarczająco na plus, członek zarządu również nie powinien spłacać wierzytelności spółki z majątku osobistego).

Wydaje się to wszystko logiczne i nie trzeba być mistrzem świata, żeby na to wpaść.

W końcu odpowiedzialność subsydiarna (z majątku prywatnego) ma charakter wyjątkowy i ma na celu ochronę wierzycieli. Ale jeśli można jeszcze zaspokoić się z majątku spółki – to odpowiedzialność z art. 299 k.s.h. nie powinna mieć miejsca. Na czym polega problem? Po prostu czasem organom łatwiej sięgnąć po majątek osobisty członka zarządu.


Tagi: , , ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.